Trend szklanej skóry wciąż popularny, ale branża idzie dalej
Choć trend na szklaną skórę nadal ma się świetnie w 2026 roku, w świecie pielęgnacji dzieje się znacznie więcej niż tylko pogoń za blaskiem i efektem szklistości. Konsumenci zaczynają patrzeć na swoje rutyny pielęgnacyjne zupełnie inaczej.
Pielęgnacja jako długoterminowa inwestycja
Coraz więcej osób odwraca się od chwilowych modnych trendów i traktuje swoją codzienną rutynę jak „skinvestment" — czyli inwestycję w skórę. Liczy się skuteczność, długofalowe efekty i delikatne, a zarazem wydajne formuły.
Na znaczeniu zyskuje przede wszystkim mocna bariera skórna, bo troska o zdrowie skóry od wewnątrz stała się priorytetem. To zjawisko określa się mianem „post-glass skin" lub „szklanej skóry 2.0" — i sygnalizuje głębszą zmianę w oczekiwaniach konsumentów: branża kieruje się ku naprawie, odporności, długowieczności i regeneracji.
Zachowania konsumentów i wzrost rynku
Zgodnie z raportem Boots Beauty & Wellness Trends Report 2026, aż 80% dorosłych podchodzi do pielęgnacji skóry w sposób zapobiegawczy — stawiają na regularną, długoterminową opiekę zamiast doraźnych rozwiązań. Raport podkreśla też, że „stabilność skóry jest na pierwszym planie" w kontekście szerszych zmian w rutynach beauty i wellness.
Co ważne, 47% konsumentów zmodyfikowało swoją pielęgnację w odpowiedzi na czynniki środowiskowe i nawracające problemy skórne. Według Euromonitor International rynek pielęgnacji skóry urósł w 2025 roku o 4,5%, osiągając wartość 169,9 miliarda dolarów.
Dane Circana pokazują podobny trend w całej Europie — wzrost o 4,6% — jednak z wyraźnymi różnicami regionalnymi. We Francji sprzedaż spadła o 4%, podczas gdy w Wielkiej Brytanii wzrosła aż o 11%.
Produkty masowe kontra prestiżowe
Bliższa analiza źródeł tego wzrostu ujawnia ciekawą zależność: segment masowy rośnie znacznie szybciej niż prestiżowy. Według danych Kantar za 52 tygodnie kończące się 4 stycznia 2026 roku, sprzedaż masowych produktów do pielęgnacji w Wielkiej Brytanii wzrosła o 21%, a produktów premium — o 7%.
Marki masowe, takie jak Nivea, Garnier i Simple, radzą sobie na brytyjskim rynku znakomicie. Zawdzięczają to naukowo opracowanym formułom, które czynią składniki aktywne — takie jak peptydy, ceramidy czy witamina C — bardziej dostępnymi cenowo, zachowując jednocześnie wyższy standard niż typowe produkty z niższej półki.
Innowacje i wyróżnienie marek prestiżowych
Skoro marki ze średniego i masowego segmentu cenowego sięgają po zaawansowane technologie i składniki wysokiej jakości, marki prestiżowe muszą szukać nowych sposobów na wyróżnienie się. Właśnie tu wkraczają rozwiązania takie jak Wheel of Longevity for Beauty firmy L'Oréal.
Technologia ta koncentruje się na komórkowych przyczynach starzenia, by wydłużyć zdrową kondycję skóry na poziomie komórkowym. Wykorzystuje autorską Longevity AI Cloud, która analizuje ponad 260 biomarkerów długowieczności skóry — co zaowocowało stworzeniem produktów takich jak Lancôme Absolue Longevity Soft Cream.
Trend 1: Spikulety
Egzosomy i PDRN (polidezoksyrybonukleotyd) podbiły świat beauty w minionym roku. Tymczasem w 2026 roku na horyzoncie pojawia się nowy składnik, który zapowiada się jako prawdziwa rewolucja — spikulety.
Korea, jak zawsze na czele trendów, zalewa rynek produktami zawierającymi ten składnik pozyskiwany z morskich gąbek. W mediach społecznościowych mówi się o nich wprost — ze względu na działanie zbliżone do mezoterapii mikroigłowej, zyskały przydomki „mezoterapia w butelce" czy „płynne mikronakłuwanie".
Trend 2: Pielęgnacja okołozabiegowa
Rosnące zapotrzebowanie na zabiegi medycyny estetycznej i chirurgii kosmetycznej otwiera zupełnie nową przestrzeń dla produktów pielęgnacyjnych stosowanych przed- i pozabiegowo. To jeden z dynamiczniej rozwijających się obszarów całego rynku.
W 2026 roku medycyna estetyczna coraz mocniej stawia na zabiegi współpracujące z naturalnymi mechanizmami naprawczymi organizmu, których celem jest poprawa funkcji i ogólnej kondycji skóry.
Trend 3: Beta-glukan
Równolegle z ogólnym zwrotem ku pielęgnacji nastawionej na trwałe efekty, konsumenci coraz chętniej sięgają po formuły wzmacniające barierę skórną i intensywnie nawilżające. Na czoło wysuwa się tu beta-glukan.
Beta-glukan to naturalny polisacharyd występujący w grzybach, bakteriach i algach. W medycynie znany jest od dawna ze wspomagania pracy serca i układu odpornościowego. Badania wskazują, że w pielęgnacji skóry może okazać się niezwykle wartościowy — łagodzi stany zapalne, odbudowuje barierę skórną, nawilża i chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania UV.
Trend 4: Zoptymalizowane składniki aktywne
Miłośnicy kosmetyków zawsze byli spragnieni nowości — szczególnie jeśli chodzi o pielęgnację skóry. Jednak w 2026 roku uwaga skupia się nie tyle na odkryciach, co na udoskonalaniu tego, co już znane.
Mowa o pięciu kluczowych składnikach aktywnych: retinolu, peptydach, witaminie C, ceramidach i niacynamidzie. To właśnie one są teraz optymalizowane i ulepszane, by w najnowszych produktach działać skuteczniej niż kiedykolwiek wcześniej.
Trend 5: Pielęgnacja inspirowana medycyną
Nauka medyczna od lat dostarcza branży kosmetycznej przełomowych inspiracji. Jednak w 2026 roku to połączenie wchodzi na zupełnie nowy poziom.
Technologie medyczne i chirurgiczne inspirują marki takie jak Mantle i Kyomi Skin do tworzenia produktów pielęgnacyjnych o dotychczas nieosiągalnej skuteczności. Granica między gabinetowymi zabiegami a domową pielęgnacją staje się coraz bardziej płynna.













